Pekińczyki są psami bardzo niedrogimi w żywieniu, bo jedzą naprawdę niewiele. Trzeba jednak zapewnić im pokarm rzeczywiście najwyższej jakości, przy czym karmienie naturalne trzeba od czasu do czasu uzupełniać podrobami (zawierają dużo żelaza) i serem (bogaty w wapń, co sprzyja budowie mocnej kości i błyszczącej sierści). Trzeba tylko pamiętać, że pekińczyki maja kłopoty z gryzieniem pokarmu, więc trzeba go odpowiednio rozdrabniać. Psy tej rasy bywają dość wybredne w jedzeniu, ale jedzą na tyle niewiele, że można im pofolgować, ale uwaga: mało ruchu i pełna miska to ryzyko przekarmienia i zatuczenia!
Pies od samego początku powinien być karmiony w tym samym miejscu i o tych samych porach. Po zjedzonym posiłku należy psa wyprowadzić na spacer.
Jak często powinniśmy karmić swojego psa?
• Przez pierwszy miesiąc, 4 - 5 razy na dzień, małe porcje, posiłki zróżnicowane
• 4 do 5 miesięcy - 3 razy na dzień
• 6 miesięcy - 2 razy na dzień
• dorosły pies - 2 razy na dzień
U przeciętnego dorosłego pekińczyka dzienne porcje pokarmowe nie powinny przekraczać 200g mięsa i 50g innych dodatków w postaci np. białego sera, makaronu, ryżu, gotowanych warzyw, owoców, tłuczonych orzechów, czy jadalnych kiełków nasion.
Pamiętajmy, aby nie ulegać odruchowi dokarmiania psa słodyczami. Jeśli chcemy zaserwować mu przekąski między posiłkami, czy też nagrodzić go, niech to będą warzywa lub owoce w postaci tartej, ewentualnie siekanej.
JULKA 2010.02.12 22:11
Do Madzi: Z tego co wiem to dorosły pekińczyk max może ważyć 7 kg ale zalecana waga to ok 4 kg. Trochę utuczyłaś swojego Rufuska. Więcej ruchu proponuję w tym wypadku :)
Kasia 2010.02.13 21:30
Moja pekinka Maja, je właśnie tak ok.2-3x dziennie, ale mimo to wydaje się taka chuda. Jej rodzice tacy nie są.I jest taka jakby wydłużona (czasami wydaje się jamnikowata), ale to w 99% pekińczyk ;) Ale czego wina, że taka jest.?
Megi 2010.02.15 12:46
Mój Ares ma 3,5 miesiąca i je za trzech:)nie jest wybredny... je sucha karmę, galaretki dla juniora, kurczaka gotowanego z kaszą lub ryżem i oczywiście tak jak Wasze psiaki sępi przy stole za każdym razem:)
Dodzia 2010.04.04 23:10
Mój pekińczyk ma 2,5 miesiąca mam go od tygodnia i też mam problem z jego żywieniem, nie chce jeść i miewa biegunki lub wymiotuje, martwię się o niego ale czytając niektóre wypowiedzi widzę że wiele osób miało ten sam problem, mój pekińczyk też dużo śpi i bardzo mało się rusza wychodzi z koszyka żeby się wysikać lub zrobić kupkę, może tęskni potrzebuje czasu żeby się zaaklimatyzować?
Magda 2010.05.01 13:09
Moja Misia ma półtora roku i nic nie chce jeść ani pić lecz gdy się solidnie wybiega ma smak do jedzenia. Więc polecam właścicielom tej rasy i innych ras gdy ich pupil nic nie je wyprowadzić go na długi spacer lub przez długi czas ( około 1 godziny) się z nim bawić, a powinien nieć apetyt do jedzenia. :)
Weronika 2010.05.10 13:11
Też mam psa ma na imię Figa lubi jeść marchewkę, kurczaka,
wszystko musi mieć rozrobione w swojej misce lubi wodę.
Jak mama coś je to i Figa mama nie morze jej odpuścić.
Wiola 2010.05.13 12:39
ja też mam 5 letnią suczkę;) zwie się kika ale jest cały czas głodna wygląda jak by była szczenna cały czas;) je wszystko nawet ogórki kiszone;) hi hi je to co ludzie.
Ela 2010.06.04 16:01
mój piesek ma na imię Maniek i w sierpni sączy rok. jest naprawdę wybredny nie je pieczywa ani przekąsek do psa co mam zrobić?
MonWer 2010.06.26 11:23
Mój Gufcio najbardziej lubi jeść jajko :) i czasem robi strajk głodowy :) Waży 2,5 kg ;)
Monia 2010.07.12 09:02
Mój Alpuś jest strasznym żarłokiem i żebrakiem :) Potrafi zjeść tyle co małe dziecko. Karmię go ugotowanymi serduszkami drobiowymi z marchewką, żołądkami i skrzydełkami- wszystko oczywiście gotowane i starannie pokrojone w kostkę, aby się nie nałykał jedzenia bo później szybko by to zwrócił.Od czasu do czasu zje jakąś wędlinę lub pasztecik. Jako przekąski dostaje owoce i odrobinę słodyczy. Gdy jem obiad potrafi usiąść przy mnie, patrzeć tak długo i piszczeć, aż nie skończę jeść. Ja mu nie daje jedzenia ze stołu, bo jednak pies powinien wiedzieć, gdzie jest Jego miska ale niestety, moi rodzice tego nie rozumieją i jak usłyszą jeden pisk Alpiego podczas jedzenia przez nich obiadu, zawsze coś mu dadzą z własnego talerza. A niestety, pies jak człowiek, szybko przyzwyczaja się do dobrego :) pozdrawiam
Dodaj komentarz