Spróbujcie zdobyć zaufanie swego psa, podchodźcie do niego z szacunkiem, nie krzyczcie na niego nigdy i nie odtrącajcie psa z powodów, których on nie może pojąć lub zaakceptować. Próby wychowywania pekińczyka za pomocą zestawu kar i nakazów są z góry skazane na niepowodzenie, spróbujcie porozumieć się z nim metodą próśb. Pekińczyk jest psem niezmiernie inteligentnym i doskonale wie, czego człowiek od niego oczekuje, nie znosi jednak wydawania mu rozkazów.
Nie traktujcie swego pekińczyka jak małego dziecka. Pomimo swych niewielkich rozmiarów psy tej rasy są bardzo dumne i nie znoszą, gdy traktować je jak lalkę czy nie usłuchane dziecko.
W żadnym wypadku nie można traktować pekińczyka brutalnie czy niesprawiedliwie. Pekińczyki są ogromnie pamiętliwe i bardzo długo pamiętają wyrządzone im zniewagi, wyolbrzymiając swoje krzywdy.
Nie starajcie się osiągnąć wszystkiego za jednym zamachem i w pośpiechu: znacznie dalej zajdziecie umiejętnie dawkując komplementy i pochwały niż zdecydowaniem i stanowczością. Należy okazywać mu szacunek i miłość, chwaląc go i ewentualnie nagradzając za każdym razem, gdy tylko zrobi coś, co można pochwalić... To da znacznie lepsze skutki niż karcenie go, gdy zrobi coś, czego nie pochwalamy. I starajmy się unikać zasadniczych zmian w rozkładzie dnia - pekińczyk bardzo ceni sobie stałość wydarzeń. I za żadne skarby nie próbujmy się z nim przekomarzać! Raczej zadbajmy o jego wygodę; będziecie zadziwieni widząc, jak bardzo to sobie pekińczyk ceni...
Należy: poświęcać mu wiele czasu, troskliwie pielęgnować jego zaufanie, zajmować się nim, pielęgnować jego szatę, bawić się z nim - ale nie traktować go jak małe dziecko czy lalkę, cieszyć się z jego obecności.
Nie wolno: próbować narzucić mu sztywne reguły życia, krzyczeć na niego lub, co gorsza, używać przymusu, zmuszać go do towarzystwa psów innych ras lub kotów.
monika 2008.08.22 13:29
oj mój też, pierwzsy raz mamy pekinczyka i zapomocom zakazow nie udalo nam sie zmienic tego ze ucieka ale gdy mu zaufalismy to dzinka zgrzeczniala i juz nie ucieka
karolka 2008.08.23 21:15
Za niedługo będę mieć pekińczyka(suczka Roxy).Chce się jak najwięcej o nim dowiedzieć,więc czytam różne strony, a ta jest jedną z moich ulubionych.Fajna strona.
Aneczka 2008.08.29 17:58
A mój pekinek okropnie ucieka i nie mogę go tego oduczyć... Zaufałam mu ale nic to nie dało...:( I cały czas ucieka...:(
Poradźcie co mam robić...:(
:) 2008.09.07 13:46
prosze was o pomoc mam pekinczyka i obstrzglem mu caly brzuch dla jego dobra bylo mu strasznie goroaco i kladl sie na brzuchu a ja zmiast postrzyuc troszku to obstzryglem go do zera pod spodem pis cierpi poniewarz gbardzo go sfedzi oje sie on niego i niewiem czy mu sie cosstanie czy nie .prosze o pomoc pomuzcie zdechnie czy nie ...
Sylwia 2008.09.11 20:47
xD, a mój może i ma charakterek, oduczyć się go uciekania nie da. Ale za pomocą rozkazów i podniesienia głosu. Teraz jak ucieknie to poprostu trzeba do niego podejść i powiedzieć jego imię. Wtedy przyjdzie i da się wziąść do domu :). Tak że, może i jest to prawdą, ale rozkazy działają... W moim wypadku raczej zaufanie nie wypala... a raczej rzadko...
Dominika 2008.09.22 14:56
Mój piekinczyk.. jest miły i wyrozumiały.. rzadko robi na złość.. często się obraża...lubi się bawić..
Ania 2008.10.03 09:50
Mója suczka jest strasznie obrażalska a w dodatku złośliwa do granic możliwosci, np. gdy chce na dwór na mnie gryzie i warka, a jak natychmiast nie wyjdę to na moich oczach załatwi się
Karol 2008.10.03 10:41
Musisz jej za takie zachowanie wyznaczać jakąś karę. Nie mówie tutaj rzecz jasna o karze fizycznej. Musi to byc jakieś nieprzyjemnie dla psa odczucie. Możesz użyć pustej puszki po napoju, do której wrzucisz garść ziarem grochu. Kiedy będzie się próbować załatwić potrząsaj nią energicznie. Psy bardzo nie lubią takiego hałasu.
monika 2008.10.16 23:12
ja mam pekińczyka od niedawna, to prawdziwa, wredna MAŁPA!! Gizmo jest wręcz okropny, gryzie mnie, mam całe ręcę podrapane, przymila się jak chce na dwór, akurat nie ma z tym problemu, no i na szczeście nie ucieka, ale do domu nie chciał wracać, więc zamykam mu drzwi, jak chce wejść to szczeka pod nimi:)a i cały czas jest głodny, no ile można jeść? poradźcie, jak go oduczyc tego gryzienia mnie??
Dodaj komentarz