...pekińczyk potrafi rzucić się na dużego psa?
Prawda. Pekińczyk nie zna uczucia strachu i bez wahania rzuci się na psa i dziesięć razy większego od siebie, jeśli uzna, że ten mu ubliżył.
...ideałem pekińczyka jest szczupła, wysmukła sylwetka?
Nieprawda. Wedle komentarza do wzorca pekińczyk powinien z sylwetki nieco przypominać gruszkę: ciężką, nieruchliwą i z przodu wyraźnie szerszą niż z tyłu.
... najlepsze linie pekińczyków pochodzą wprost z Chin?
Prawda. Dzisiejsi hodowcy nadal bazują na psach, których przodkowie przybyli wprost z Pekinu. W II połowie XX wieku w Europie nie było w zasadzie ani jednego pekińczyka, który nie pochodziłby w prostej linii od owych pięciu psów wyratowanych z pałacu cesarza.
... jest psem bardzo popularnym i dość modnym?
Prawda. Zarówno w całej Europie jak i w Stanach Zjednoczonych pekińczyki są bardzo popularne (choć nie tak, jak jeszcze ćwierć wieku temu). W USA pekińczyk znajduje się na miejscu 28 w rankingu ulubionych ras.
... pekińczyk może zapaść na chorobę sierocą?
Prawda. Jeśli pekińczyk poczuje się obrażony, zraniony, czy odrzucony np. po pojawieniu się w domu kolejnego zwierzaka może wówczas być osowiały, mieć podwyższoną temperaturę lub wymioty. Może nawet podjąć strajk głodowy! Należy mu wówczas w sposób szczególny okazywać swoje uczucia i poświęcić więcej niż zwykle uwagi.
Pan Dobra Rada 1997 2009.04.01 19:51
Droga Magdo ja mam pekina o imieniu Pimpuś, jest miły grzeczny i inteligentny i napewno wredny nie jest poświęcaj mu dużo czasu (ucz komend jeżeli zakapuje to daj mu smakołyk w celu nagrody) i daj mu dużo ale to naprawdę dużo zaufania...
Izka 2009.06.02 20:35
Mój pekinczyk nazywa się Gapcio. Ma rok i jest bardzo kochanym, inteligentnym pupilkiem wszystkich domowników. Nie lubi zostawać sam w domu i trzeba poświęcać mu dużo uwagi (lubi się bawić, ma nawet swoją maskotkę do zabawy). Pekinczyk to nie zwykły pies trzeba go traktować jak członka rodziny.
Weronika 2009.06.12 22:24
Mam kochanego pekińczyka o imieniu Pepuś. Ma 8 miesięcy. Jest bardzo śmieszny. Kiedy jeżdżę rowerem szczeka na mnie i strasznie skacze. Gdy ktoś nas odwiedzi strasznie się cieszy. Skacze,chodzi,wspina się po kimś. Bardzo lubi chodzić na spacery. Jest bardzo wielkim łakomczuchem. W ogóle wszystko je. W te wakacje mamy jechać do Włoszech. Chciałam go zostawić u cioci, ale gdy przeczytałam, że mój Pepus może mieś chorobę sierocą, chyba muszę zrezygnować z wakacji. Myslę że mój pekińczyk bardzo mnie lubi. Mam nadzieję... Bardzo go kocham.
Kinga 2009.07.14 22:11
Mam pekińczyka o imieniu Czaki ma on 3 miesiące ja mam go dopiero 1 miesiąc. Dzisiaj jak z nim byłam na spacerze i szły za nami 2 duże psy i warczały i szczekały na Czakiego to musiałam go wziąść na ręce bo chował się między nogami i zwijał w kulke, a co do choroby sierocej Dzisiaj jak byłam w malinach przez 6 godzin i mama mówiła że tak po 3 godzinach jak mnie nie było to Czaki stanął przed schodami (bo ja zazwyczaj bywam sama na górze w pokoju i nie biore Czakusia, a jak chce do mnie przyjść to piszczy i ja go do siebie do pokoju biore) i zaczął piszczeć i szczekać i się rozglądał kiedy po niego zejde, to mama mu zaczeła mówić ze mnie nie ma a on nic więc musiała go wziąźć na ręce zanieść na góre i udowodnić, że mnie nie ma a później jak go zniosła na dół to zawiedziony poszedł spać. Kiedy wróciłam jak sie cieszył tak cały czas siedział tylko u mnie na kolanach i mnie cały czas lizał. Tak więc swoim zachowaniem udowodnił ze mimo tego że mam go kótko to już do mnie się najbadziej z całej rodziny przywiązał. W tym tygodniu jadę do koleżanki na tydzień to go zabiaram ze sobą bo strasznie by tęskinił a pozatym ja też bym nie wytrzymała tak długiej rozłeki z nim, a tak za marginesem pierszy raz mam psa takiej rasy lecz bardzo mi się on podoba i z wyglądu i charkteru napoczątku całej rodzinie było sie trudno do niego przyzwyczaić ( z powodu spłaszczonego ryjka i długiej sierści bo nigdy nie mieliśmy "puchatego" psa) lecz teraz wszyscy bradzo go lubią a ja już nawet go bardzo mocno kocham i za żadne skarby świata bym go nie oddała bo by mi serce pękło.
lola 2009.07.15 17:58
nie wiem co zrobić żeby mój pies Nuki chciał chodzić na smyczy. Zawsze gryzie smycz a obrożę zdziera.>>> POMOCY.
Kinga 2009.07.20 23:08
Ja też miałam ten sam problem pies nie chciał chodzić na smyczy w obroży więc kupiłam mu szelki i jak sie zastrzymywał i kładł na chodniku to go brałam lekko do góry (kiedy ma sie szelki psa się nie ciągnie za głowe tylko całe ciało) i troche ciągnełam to zaczął iść i już teraz ładnie chodzi na smyczy))
Kinga 2009.07.27 21:28
Mam takie pytanie i prosiła bym o szybką odpowiedz. Mój Czaki był dziś drugi raz szczepiony na nosówke lecz po jakiś 4 godzinach Czaki zaczą wymiotować jeśli wymioty nie przejdą jutro do południa to pojedziemy z nim do weta. Mój brat mówi, że to może byĆ reakcja organizmu na szczepionke czy to prawda ?
Kinga 2009.07.28 21:50
Na szczęscie już wszystko jest w porządku już wczoraj wieczorem przestał wymiotować, już nie wymiotuje i zachowuje się normalnie . Więc wygląda na to że już wszystko jest w pożądku ;))
Jastina713 2009.07.30 17:12
Mój pierwszy pekińczyk (Maksio) ma osiem lat i jest naprawdę kochany. Nie wiem co bym mu robiła on i tak nie ugryzie. Niestety rok temu umarł mu jego przejaciel bokser (Aksel) i czuł się trochę samotny. Ppostanowiłam dokupić do niego szczenia tej samej rasy (Milkę). Jest naprawdę przekochanym psiakiem i w jeden dzień opanowała komendę "połóż się". Jednak psiaki bardzo się nie lubią, a do tego Milka (4 miesiące) nadal sika w domu! Próbowałam maczać jej pysk, ale nie poskutkowało. Częste wynoszenie na dwór też nie. Jak sprawić, zeby psiaki się polubiły, i żeby Milka nie sikała w domu?
marzena 2009.09.10 21:31
Witam. Od stycznia tego roku jestem właścicielką psa pekinczyka o imieniu Kulka. To prawda że psy tej rasy sa bardzo zaczepne i bojowe. Moja suczka szczeka i zaczepia wszystkie psy płci odmiennej duże i małe, ale najbardziej nie lubi "nawianych facetów". Do tej pory nie przepadałam za zwierzętami ale uwieżcie - Ona to odmieniła.Wierna,posłuszna no i obrażalska.Moja rodzina jest trzyosobowa: mąż , ja i nasza 10-letnia córka. Mnie nasza Kulka traktuje jak przyjaciela, jest posłuszna...,a naszą córkę jak koleżankę wiecznie ją zaczepia gryzie jej ulubione kapcie- totalna masakra . W stosunku do męża czuje respekt, nie jest tak wylewna jak w stosunku do mnie. Jednym słowem kochany zwierzak i członek naszej rodziny.
Dodaj komentarz