Ten pełen godności pies o wspaniałej przeszłości nie okazuje zaufania byle komu! Pekińczyk wymaga czasu, by przekonać się do człowieka - ale raz ofiarowaną przyjaźń dotrzyma do końca życia.
Plusy: inteligentny, o wyostrzonych zmysłach, bardzo żywy, odważny, śmiały, dumny, pewny siebie i samodzielny, czuły, skłonny do zabaw
Minusy: niechętnie przyjmuje polecenia, krnąbrny, egocentryczny!
Pekińczyk skrywa swe czułe strony charakteru za fasadą zgryźliwego wyniosłego aroganta. Warto spróbować przebić się przez ten obronny mur niechęci - ten, komu uda się zdobyć przyjaźń, a może nawet miłość pekińczyka, uzyska niezawodnego przyjaciela na całe życie. Nawet jeśli pies wszystkim ludziom demonstrował będzie swą wyniosłość i oziębłość, to wobec swych przyjaciół będzie zawsze serdeczny i bezwarunkowo oddany.Mały pekińczyk to prawdziwy arystokrata w każdym calu, od stóp do głów. Przez kilkanaście stuleci psy te były przez ludzi czczone i podziwiane, nic więc dziwnego, że przywykły do składania im hołdów. Nigdy nie próbujcie go lekceważyć czy obchodzić się z nim grubiańsko - macie przecież do czynienia z prawdziwą psią osobowością, która pragnie być traktowana tak, jak na to zasługuje. Pekińczyk, który odda komuś swoje serce, będzie trwał przy swej decyzji do końca swoich dni. Równie wytrwały jest i w pamiętaniu urazy; dawny mieszkaniec pałaców cesarskich i królewskich potrafi gniewać się godzinami, a wyrządzonej mu krzywdy nie zapomni i po latach. Bywa bardzo zmienny w swych humorach, ale zawsze demonstruje swemu panu czy pani, jak bardzo ich kocha, spoglądając z grzeczną, ale oziębłą obojętnością na całą resztę świata (w tym też i na inne psy). Niektórzy biorą jego dobre maniery za uprzejmość...
małgosia 2009.09.21 15:17
Mam psa od czerwca i nie moge za nic z nim poradzic jest nieznosny do przesady jak mam to zmienic oddaje mu siebie w calosci a on za to porafi mnie nawet ugrysc i to uczynił juz wielokrotnie pomocy!!!!! on ma tylko 6 miesiecy ja juz robi co chce z nami i na wszystko pozwala sobie!!!!
Ewelina 2009.10.07 21:21
Mam prawie 2 letniego pekinczyka, nazywa się PUSIA ,jest bardzo słodki i kochany, ale musze przyznac ze bardzo rozpieszczony i obrażalski, bardzo lubi się bawić i strasznie wybredny co do jedzenia. Te pieski są poprostu super jak mozna ich nie kochać?? Maja przecież takie śliczne mordki.
Odpowiedz na Zuuuzi pytanie 2009.10.28 09:20
Zuzia a może porozmawiaj z rodzicami niech w weekendy twój piesek pójdzie do suczki a w tygodnie suczka przychodzi do twojego Kubusia. Ja miałam ten sam problem i mój piesek (też Kubuś) jest ze mną bo również kocham swojego Kubusia jak własnego synka!
basiek 2009.11.05 16:34
Ja tez mam pekinczyka bardzo kochanego i milutkiego ma na imie najprosciej jak mozna czyli misiek ale ma jedna wade i nie wiem co z tym zrobic :( otóż czesto wychodze z nimi na spacery albo goni sobie po ogródku załatwia mi się tam normalnie a tylko jak przyjdzie do domu to zaraz obejszczywa meble. Może ktoś mi doradzi co zrobić?
Iwona :D 2009.11.07 16:43
Hej. Mam pekińczyka mieszanego który ma 3 prawie 4 lata. Bardzo lubi spać, czy to normalne??? Prosze o szybką odpowiedz !! =)
Wiktoria 2009.11.10 21:19
Mój pies ma na imię PERŁA. W zasadzie to jest suczka. Lubię ją bardzo, dostałam ją na urodziny ona jest bardzo ruchliwa i lubi się bawić. Czasami to trochę za mną chodziła i nawet do koleżanki nie mogłam wyjść, bo chodziła za mną krok w krok.
Marta 2009.11.11 21:38
Witam! Mój Pekińczyk ( POLO) ma 14 lat, jest ze mną odkąd skończyłam lat 4. Nigdy nie powiem na niego złego słowa. Jest przyjazny, wierny, uczuciowy, lubi jak się go głaszcze przytula. Prawdą jest ze pekińczyki są uparte, nie raz się o tym przekonałam, ale uważam ze wynika to z ich mądrości. A to ze są podobno złośliwe nie mogę potwierdzić. Moim zdaniem najwspanialsze psy na świecie. Kochane i bardzo towarzyskie, przynajmniej mój. Bardzo go kocham...
Paula 2009.11.25 17:24
To super psy! mam jednego o imieniu Miki i jest super. Pozdrawiam wszystkich właścicielów tych psów
Edyta 2009.11.28 16:48
Malgosiu. od roku mam pekinczyka. bardzo dlugo uczyla sie tego zeby zalatwiac sie na dworze. potrzeba cierpliwosci. przeciez dzieci tez od razu nie siadaja same na nocnik :) moi rodzice tez sie denerwowali ale z czasem ich przekonalam i teraz nie moga zyc bez Soni :) a co do Domniki.to maly pies i rosna mu zabki wiec bedzie gryzl wszystko.sama mialam niezla demolke w domu. najlepiej kupic jej cos dla malych pieskow co bedzie mogla gryzc nie robiac sobie przy tym krzywdy:)
aga 2009.12.11 21:56
Moja sunia pekinka ma na imię Dejzi w domu słucha jedynie moich poleceń to szczera prawda, że na miłość tego psa trzeba sobie zasłużyć, ale uważam, że zadna inna rasa nie stanowi takiego wyzwania dla właściciela jak uparty wredny i bardzo kochany pekińczyk. Poza tym świetnie sprawdzają sie jako psy obronne. Wszyscy obcy, którzy weszli na moje podwórko zostali ugryzieni w kostkę.
Dodaj komentarz