Ten pełen godności pies o wspaniałej przeszłości nie okazuje zaufania byle komu! Pekińczyk wymaga czasu, by przekonać się do człowieka - ale raz ofiarowaną przyjaźń dotrzyma do końca życia.
Plusy: inteligentny, o wyostrzonych zmysłach, bardzo żywy, odważny, śmiały, dumny, pewny siebie i samodzielny, czuły, skłonny do zabaw
Minusy: niechętnie przyjmuje polecenia, krnąbrny, egocentryczny!
Pekińczyk skrywa swe czułe strony charakteru za fasadą zgryźliwego wyniosłego aroganta. Warto spróbować przebić się przez ten obronny mur niechęci - ten, komu uda się zdobyć przyjaźń, a może nawet miłość pekińczyka, uzyska niezawodnego przyjaciela na całe życie. Nawet jeśli pies wszystkim ludziom demonstrował będzie swą wyniosłość i oziębłość, to wobec swych przyjaciół będzie zawsze serdeczny i bezwarunkowo oddany.Mały pekińczyk to prawdziwy arystokrata w każdym calu, od stóp do głów. Przez kilkanaście stuleci psy te były przez ludzi czczone i podziwiane, nic więc dziwnego, że przywykły do składania im hołdów. Nigdy nie próbujcie go lekceważyć czy obchodzić się z nim grubiańsko - macie przecież do czynienia z prawdziwą psią osobowością, która pragnie być traktowana tak, jak na to zasługuje. Pekińczyk, który odda komuś swoje serce, będzie trwał przy swej decyzji do końca swoich dni. Równie wytrwały jest i w pamiętaniu urazy; dawny mieszkaniec pałaców cesarskich i królewskich potrafi gniewać się godzinami, a wyrządzonej mu krzywdy nie zapomni i po latach. Bywa bardzo zmienny w swych humorach, ale zawsze demonstruje swemu panu czy pani, jak bardzo ich kocha, spoglądając z grzeczną, ale oziębłą obojętnością na całą resztę świata (w tym też i na inne psy). Niektórzy biorą jego dobre maniery za uprzejmość...
Asia ;p 2008.11.04 16:13
Też mam pekińczyka i jest bardzo ładny wiem coś o nim jest inteligentny, o wyostrzonych zmysłach, bardzo żywy, odważny, śmiały, dumny, pewny siebie i samodzielny, czuły i skłonny do zabaw.
Jurek 2008.11.14 11:26
Mój Tofik ma trzy miesiące,jest kochany ale lubi uciekać czy można założyć mu szelki i smycz?
Magdalena 2008.11.16 14:45
Ja także jestem posiadaczką ślicznego, puszystego Pekińczyka. Wabi się FAFIK, jest naprawde kochanym i przeuroczym pieskiem.(nawet robi śiku w kuwecie!!) Pozdrawiam wszystkich właścicieli tych wspaniałych czworonogów.
Amorek 2008.11.25 21:17
Mój pies wabi sie Amorek jest bardzo zabawnym pieskiem, pieszczoszkiem i nigdy nie zamieniłbym go na inna rase-jego rasa nazywa sie Pekińczyk pozdrawiam wszystkich właścicieli tej elitarnej i wspaniałej rasy !!
ewa 2008.11.29 13:54
Mam osmio miesiecznego pekinczyka i mam pytanie do wszystkich , czy wasze tez tak chrachaja ? czy moze z nim cos nie tak ? Bardzo prosze o odpowiedz
Klara 2008.11.29 22:44
Nasz pupil bardzo walczy o swoje terytorium i o ile nie jest agresywny w stosunku do ludzi to wszystko inne co się porusza nie ma prawa bytu na jego terytorium (np. mysz, kurcze czy kura). Nawet potrafi zaatakować jeża i chociaż kłuje sobie pyszczek to trzeba go siłą zabierać do domu. Jest strasznie uparty.
Kaja 2008.11.29 22:56
Pekińczyki to najwspanialsza rasa. Są kochane przez wszystkich domowników i niestety są też przez nich rozpieszczane. Są bardzo inteligentne i maślanymi oczami potrafią dużo wskórać,(nasza babcia, jak jej zwracamy uwagę np. na temat dokarmiania, mówi: "no bo przecież ona tak patrzy..."). Wszyscy im na dużo pozwalają. Wiem to nie tylko ze swojego doświadczenia ale i z tego co widzę u moich znajomych, którzy mają pieski tej rasy. Bardzo polecam
Agnieszka 2008.12.02 16:57
Mój pies ma 6 lat i non stop nosi misie w buzi czy to jest normalne?? Czy on chce mieć po prostu dziecko?? Proszę o odpowiedz.
Zuuuziaa 2009.01.05 16:53
A mój pekińczyk ma już rok:D Jest poprostu cudowny... Niestety niedawno daliśmy go do pokrycia jakiejś suczki, która jest gdzieś daleko.. Teraz ten pan mi go odwiózł, ale mój piesek (Kubuś) jest taki osowiały i chyba tęskni za suczką;( Wymiotuje, mało je i nie chce chodzić na spacery...:(
Boję się o niego... Mój tata mówi że trzeba będzie go chyba tam dać do suczki na zawsze, a ja bez niego nie przeżyję! Kocham go... Jednak myślałam o kupnie suczki... Niestety rodzice się nie zgadzają:( Poradźcie co mam zrobić... Proszę:* Ja chcę mojego Kubusia!
Renata 2009.01.08 14:08
a ja jestem "mamą" 7 letniej Frytki, kocham ją bardzo, jest madrą, inteligentna i dumna. Wita mnie bardzo radośnie i zachowuje sie wtedy jak szczeniaczek, zna moje gesty, słowa, polecenia, reaguje na moje nastroje, zastępuje mi moje dorosłe dzieci. Teraz zrobiła sie troszke ocieąała bo przytyła, ale na wieczorne spacery chodzi ochoczo. Sypia na mojej poduszce, żyje zgodnie z kotem i duzym psem, aha, majac ok 2 lat "wykarmiła" pustą piersią kociego oseska-sierotkę, którego chyba usynowiła bo lizalŁa go, zabawiała no i zawsze dopuszczała do sutka. Mam na dowód zdjęcia w rodzinnym albumie. Moja Frytka nigdy nie miała dzieci, a Kocura Mariana /który jest od niej 2xwiększy/ w dalszym ciagu traktuje po matczynemu, Niech żyją pekinczyki!!!!
Dodaj komentarz